Nie tak sobie tę imprezę wyobrażali¶my... Nie przypuszczali¶my, że zaspy będ± sięgać maski
wyliftowanego CJota, że na szosie będzie można jechać maksymalnie 30 km/h, że ze wsi, gdzie
mieszkali¶my nie bardzo będzie można sie wydostać i że dzieci z domu dziecka będziemy wozić
transporterem g±sienicowym...
Okazało się, że astronomiczna wiosna to nie to samo, co wiosna za oknem - tak więc mogli¶my sobie odbić sylwestrowy brak
¶niegu ;-) Było po prostu pięknie - słońce na przemian ze snieżycami i biały krajobraz po
horyzont... Niech załuj± ci, którzy nie przyjechali ;-)
"Dawaj mi tę łopatę! Ja jestem pilot i to ja jestem od kopania!!! Ja 16 godzin w biurze siedzę..."
PTS-M
