
Zaczęło się spokojnie... Porównywanie sprzętów, głaskanie zwierzątek...
Potem nastąpiła rozgrzewka...
Aż wytoczyliśmy naszą tajną broń...

I żarty się skończyły...
Potem znów trochę turystyki...

Zakończonej szkoleniem praktycznym ;-)
Do soboty dotrwało niewielu...